Wybór Brothera RL425 będzie strzałem w dziesiątkę, jeśli potrzebujesz prostej maszyny do szycia, która nie ma zbędnych bajerów, skomplikowanych ustawień i niepotrzebnych udogodnień. Jeśli wg Ciebie maszyna ma po prostu szyć i nie kosztować “miliona monet”, to polecamy Ci serdecznie ten właśnie model. To bardzo prosta w obsłudze maszyna, która jest wyposażona w podstawowe funkcje niezbędne w maszynie do szycia.
Jest to bardzo solidna maszyna, o mocnym metalowym korpusie i takich samych podzespołach – nie znajdziecie w środku plastiku. Maszyna waży swoje, co jest jej niewątpliwą zaletą, ponieważ dzięki temu jest stabilna i nie skacze po stole w trakcie szycia.
Już sama nazwa wskazuje na to, ile maszyna ma ściegów – nie, nie jest to 425, a 25 🙂 i w zupełności wystarczy to do szycia. Mamy tu rzecz jasna ścieg prosty, zygzak w rożnych szerokościach, ścieg owerlokowy, kryty, ściegi ozdobne.
Dziurka jest w tym modelu obszywana 4-stopniowo. Bardzo łatwo jest opanować tę sztukę, a uczciwie trzeba przyznać, że Brothery robią naprawdę piękne dziurki pod guziki.

To, że RL 425 jest wyposażona w chwytacz rotacyjny, to jej olbrzymia zaleta, druga największa obok metalowej konstrukcji. Co nam daje chwytacz rotacyjny w maszynie? Po pierwsze cichą i płyną pracę. Po drugie dużo łatwiej i szybciej wymienia się dolną szpulkę w bębenku. Tu wkłada się ją po prostu od góry, nie ma potrzeby wyjmowania całego bębenka i ponownego umiejscawiania go w odpowiednim miejscu, co może sprawiać problem osobom początkującym. Kolejną zaletą jest to, że przez przezroczystą przykrywkę widzimy małą szpulkę i ile zostało na niej jeszcze nici. Możemy bez trudu podczas szycia kontrolować ilość pozostałej jeszcze nici, dzięki czemu unikniemy przykrej niespodzianki, jaką jest szycie bez dolnej nitki.

Napisaliśmy na początku, że ta maszyna nie ma zbyt wielu możliwości regulacji jej ustawień. Jest to, co najważniejsze, czyli regulacja naprężenia górnej nici w zakresie od 0 do 9. Wartość 9 to największe napięcie nici, możemy z niego skorzystać podczas marszczenia materiału.

Z pozostałych ustawień mamy jeszcze wpływ na długość ściegu, czyli to jak duże skoki wykonuje igła podczas szycia, co ile milimetrów się wbija. W tym konkretnie modelu mamy możliwość regulacji od 0 do 4 mm.

Nawlekanie maszyny jest banalnie proste. Na obudowie mamy po kolei oznaczone cyframi wszystkie punkty, przez które musi przejść nitka zanim trafi do igły. Dodatkowo na maszynie umieszczono naklejki ze schematem nawlekania dolnej nici – są bardzo trwałe i zawsze pod ręką.


Pomimo tego że maszyna nie ma regulowanego docisku stopki (w Brotherach pojawia się on dopiero w naprawdę zaawansowanych i drogich maszynach komputerowych serii F), to transport materiału odbywa się bezbłędnie. Świetnie radzi sobie zarówno z cieniutkim batystem czy tiulem, jak i z jeansem czy poliestrem wodoodpornym.


I jeszcze jedna fajna rzecz, jaką zastosowano w tej maszynie. Drobnostka, ale bardzo ułatwia życie/szycie 😉 Mianowicie malutki obcinacz nici, umieszczony z lewej strony obudowy. Dzięki niemu nie trzeba za każdym razem po skończonym szwie sięgać po nożyczki.

W czym sprawdzi się ta maszyna:
- szyciu ubrań, także z dzianin
- poprawkach krawieckie
- szyciu akcesoriów – toreb, kocyków, śpiworków dla dzieci
- szyciu dla domu – firan, zasłon
- w każdym rodzaju materiału
plusy:
- chwytacz rotacyjny
- metalowa konstrukcja
- bębenek ładowany od góry
- cicha praca
- duży wybór ściegów
- bezawaryjna
- prosta w obsłudze
- obcinacz nici
- bardzo dobra cena
minusy:
- brak regulacji szerokości ściegu (ta możliwość pojawia się w modelu RH 127RL)
- brak opuszczanych ząbków transportu, ale w zestawie z maszyną jest płytka którą zakrywamy ząbki i wtedy transport materiału jest „wyłączony”
- brak papierowej instrukcji obsługi